Wrześniowe pytanie
Wrześniowe pytanie
autorem artykułu jest Nikodem Marszałek
W tak słoneczny dzień jak dzisiaj (przynajmniej w Katowicach) chciałoby się jeszcze przejść plażą, pochodzić po górach czy zjechać na nartach w Alpach Szwajcarskich (kto w lato jeździ w Alpy?).
A tutaj kalendarz pokazuje kolejny dzień, zadzwonił budzik i zbieramy się do rozpoczynającego się nowego cyklu. Magiczny czas „pierwszy września”, dla mojej córki to dzień szczególny bo tak długo marzyła, aby chodzić do grupy cztero i pięciolatków. Tato, idę do „sarenek”, a kiedyś chodziłam do „misiów” – czy już jestem duża? Przed biurem robotnicy rozkopali młotami pneumatycznymi ulicę, dziwnie się patrząc na człowieka ubranego w różową koszulę. Czy mam im powiedzieć: „Pierwszy września, co planujecie? Czy nie czujecie różnicy? Miny ludzi nasuwają mi skojarzenie z porannego incydentu.
W przesympatycznej atmosferze przedszkola czteroletni chłopczyk, nowy jak widać w otoczeniu rówieśników krzyczał: „Ty głupia mama, głupia Ty” - zdanie nie poprawne gramatycznie - ale w świecie dusz było coś niepokojącego, dusza malca ściskała czakram sercowy matki. „Synku musisz tutaj zostać, mama idzie do pracy! Maluch jednak nie zrozumiał, wykorzystując stale znane sobie techniki manipulacyjne. Mamusia ponaglona czasem, powiedziała: „Jak wrócę to kupię jakiś fajny prezent, co?” Syn uśmiechnął się nieszczerze, a dusza puściła serce matki.
Pierwszy września kojarzy mi się wyłącznie ze zmianami i głodem poznawczym – tego dnia oczekiwałem jako młody chłopak aby ktoś zburzył mój światopogląd i dał całkiem nowy, lepszy, bardziej rzeczywisty. Przyznaje się na wstępie - czasem wybierałem fantazję i iluzję w miejsce prawdy i rzeczywistości. Ludzie od urodzenia przechodzą etapy: od przedszkola (rzadko do Opola), do szkoły, od szkoły do innej szkoły (zwanej często wyższą) – czy są równie głodni jak dzisiejsi debiutanci, z wielkimi „tytami”? Moja mama dzisiaj przyznała się do pewnego nieświadomego uczynku. Idąc na obchód pierwszoroczniaków miałem największą „tyte”. Niestety dla mnie, „tyta” była wypełniona kilogramami cukierków ,a godzinny marsz, apel i przemówienie pani dyrektor zostawił trwały ślad nie w psychice, a w rękach. Wracając z nowymi kolegami (chociaż większość znałem z placu zabaw) zobaczyłem coś dziwnego – co to jest takie białe w Twojej tycie? To wata żeby wypełnić spód, na górze mam parę cukierków – gdzie będę nosił takie ciężary. Gdybym wtedy wiedział, że ciężar i karmę nauczyciela będę spłacał przez całe lata szkolne – rzuciłbym tym wszystkim w kąt. Inne pytanie: Czy Ja jako człowiek z krwi i kości miałem wybór? Czy raczej było to konsekwencją wyboru mojej nieśmiertelnej duszy? Jesteś religijny czy ezoteryczny bez znaczenia – jesteś na etapie poszukiwania odpowiedzi na to pytanie.
Jak każdy młody obwiniałem, szukałem winnych, chciałem zmieniać systemy – tylko nie siebie. Ja jestem piękny, młody, mądry i zachwytu nad swoją osobą nie było końca. Będąc na seminarium właściciel kliniki powiedział: „Ty jesteś odpowiedzialny, a świat jest odzwierciedleniem Twoich myśli” – dzisiaj jako, że wyższa świadomość nam pozwala dodamy: „Ty jesteś odpowiedzialny, świat jest odzwierciedleniem Twoich myśli czyli konsekwencji z przeszłości – karmy”. Czy jeden człon w zdaniu zmienia coś w Tobie? Kreujemy, przyciągamy i tworzymy to nie ulega wątpliwości – ale nie przesadzajmy, bo za tym wszystkim ciągnie się nieuzdrowiona przeszłość jak: oszczerstwa, dane kopniaki, chciwość, kłamstwa, knucie przeciw bliźniemu.
Odpowiedz sobie na pytanie:
1. Czego nowego w tym roku się nauczyłem? Jeszcze raz, ile rzeczy nowych, niezgodnych z Twoim światopoglądem przyjąłeś i rozróżniłeś?
Moja eksploracja wiedzy zaczęła się od książek z dziedziny „rozwoju osobistego”, a gdzie skończyłem? Na psychologii czytając i szukając odpowiedzi na pytania i rozterki Junga czy Freuda. Nie interesowały mnie ich metody, a sposób opisywania widzianego świata oraz ile ten sławny człowiek zadał pytań. Ciągle słyszymy rady, dobrze, ok – dziękuje. Mam pytanie: Jakie było Twoje ostatnie pytanie na temat jakikolwiek? Pomińmy proszę politykę, o widzę iskierkę, przypomniałaś sobie – zadałeś pytanie odnośnie swojego dzisiejszego ubioru i kolacji? Umiarkowanie teraz się śmieje.
Dostałem od czytelnika z Australii informację: Świetna książka to „Odrodzenie Feniksa” i jako mieszkaniec Australii mam jedno „ale” odnoszące się do liczby mieszkańców mojego kraju. W książce zostały podane złe dane. Po krótkiej rozmowie dowiedziałem się o kilku swoich błędach, takich małych (dla mnie) pomyłkach. Było jedno dobre rozwiązanie, wystarczyło przy zamieszczaniu pewnych cyfr (danych geograficznych) zamieścić „źródło skąd dokładnie pochodzą informacje”. Inny czytelnik zauważył informacje dotyczące obrazów Van Gogha. Historyk powiedział: „Van Gogh sprzedał obraz”, a bliski znajomy malarz powiedział „Nie sprzedał, wszystko dawał za darmo bratu”. Coś praktycznie nic nie znaczącego dla mnie ma ogromny wydźwięk u innych. Tak samo jest z małymi dziećmi: „Marcin zostaw to” – Marcin zostawi i pobiegnie do czegoś innego. „Marcin zostaw to” – Marcin zostawi zabawkę i pójdzie do kąta płakać. Dwie osoby, to samo imię, a tak różnie reagujące na jedno i to samo zdanie.
Ostatnie lata spędziłem w długiej podróży z dala od zgiełku współczesnego „show biznesu”. Zadawałem pytania i poszukiwałem odpowiedzi. Spotkałem miłych i sympatycznych ludzi, a czasem złych i gnuśnych. Cóż wycieczka jak się okazuje cały czas trwa i nigdy nie będzie miała końca. Co najciekawsze nauczyłem się dużo, nie dzięki uśmiechom i klepaniu mnie po ramieniu: „Jaki Ty jesteś…”. A od ludzi mówiący: „To może być lepiej, to nie jest doskonałe, twoje słowo pisane jest na średnim poziomie, a wiedza całkiem przeciętna”. Wiesz, takie słowa na byka działają jak wzburzony szampan w czasie otwierania korka. Tylko, gdzie kierujesz pojawiający się strumień trunku?
Początki
Maluchy przedszkolne, pierwszoklasiści, osoby wkrótce zaczynające studia – za każdym razem przekraczają etap w swoim życiu zamykając stare i poznane. Nerwy, bolący brzuch, spocone ręce, drżący głos, ale dziwne podświadome podekscytowanie wytwarza energię do zburzenia starego schematu. Pojawia się głód poznania, nowej wiedzy, szerszego rozumienia. W wieku lat kilku rodzice czytają nam książeczki z obrazkami, a moja córka powiedziała wczoraj: „Jak będę starsza to sobie kupie swoje książki takie bez obrazków”. Po kilku tygodniach u pierwszoklasistów widać pierwsze przyjaźnie, lepsze i gorsze oceny, szybkość i trudność w opanowywaniu materiału. Jedne dzieci z trudem wytrzymują 45 minut lekcyjnych, a inne mogą godzinami jakby w stanie medytacyjnym przebywać w sali słuchając nauczyciela – skąd takie różnice?
Kolekcjonerzy
Znam paru „byków życia” krzyczą, wrzeszczą: „Dajcie mi problemy, gdzie są jakieś wyzwania”. Pracują całe dnie, przychodzą do domu zmęczeni i kładą się spać. Są liderami i przywódcami – ale nie pełnymi. Był buziak w policzek dziecka, pomoc w ogarnięciu mieszkania, a gdzie jedno pytanie (nie retoryczne) odnośnie życia, egzystencji, świata? Pierwsze zadanie:
1. Jeśli jesteś typem typowego filozofa szukającego sensu – zacznij skupiać się na sprawach biznesowo – towarzyskich. Czytaj gazety, rubryki, poprzebywaj z ludźmi o odmiennym światopoglądzie.
2. Żywiołowość, podejście „live is biznes” to Ty? – pytania dotyczące Twojej duszy, myśli, Wszechświata, Boga. Ile ich będzie tygodniowo?
Wiem, jesteś przywódcą i ekspertem w jednej dziedzinie – spróbuj połączyć ich kilka. Duże wyzwanie, wiele energii pójdzie na daremno? Tak Ci się tylko wydaję, Twój świat będzie tak duży jak Twoje działanie w jego poszerzaniu. Świat jest ogromny – faktycznie, ale jak wiele obejmujemy i rozumiemy (nie mam tu na myśli wzroku)?
Duszyczko na co mi takiego obrażalskiego „Marcina” stworzyłaś? Co Ja uczyniłem, że w przedszkolu obrażone to i w koncie przebywa, a w szkole podstawowej jąka się przy wywołaniu do tablicy. Jedno dziecko, a Tyle wyzwań z Jego wychowaniem. Kto przeczytał Lazareva ma już troszkę łatwiej w rozumieniu zależności pomiędzy wyborem a wolą. Dusza jak napisałem w innym artykule, inwestuje w ciało człowieka dla pewnego doświadczenia. Każdy ma lekcje, mamusia Marcina, tatuś, babcia, nauczyciel i koledzy. Marcin w pewnym momencie może się poddać i popełnić samobójstwo bo świat jest taki zły i niedobry, ale czy powinien? Kolejna mała część do łamigłówki zwanej życiem – samobójstwo jest rzeczą głupią, niepotrzebną, odbierającą szansę nauki. Nie ma ucieczki jest budowanie zrozumienia, nie ma problemów jest nauka konkretnego rodzaju myślenia. Próba, liczą się próby – a doskonałość przyjdzie z czasem. Jak, Ty się teraz poddajesz to nie mam pytań bo wrócisz, do podobnej matki, podobnego otoczenia, troszkę w innym języku będziesz gawędził, ale zawiłości i trudy życia będą identyczne jak nie mocniejsze – zastanów się mocno kochany, co planujesz? Zadaj sobie nowe pytanie: Jak sobie poradzić z moimi wyzwaniami? Pytanie: Kto może mi pomóc? - są niewłaściwe bo zmuszają do poszukiwań poza Tobą. Co z tego gdy odpowiem na Twoje pytania, rozwiąże problemy i pokaże metodę wyjścia, jak ominie Cię własna lekcja. Nie tłumacz się brakiem dyplomu, wglądu czy umiejętności – co podpowiada Ci serce?
Nieprzytomność
Innym sposobem jest ucieczka w nieprzytomność, narkotyki, alkohol. Mając na uwadze nieśmiertelność duszy, a prostotę ciała człowieka, ucieczka w nieprzytomne transy, narkotyczne jazdy, seksualne orgie – są gorsze od samego samobójstwa. Chrześcijanin powiedziałby „demony” jedzą Twoje ciała w takich grzesznych sytuacjach. I mają rację bo od jednej skrajności człowiek potrafi polecieć w drugą. Dlaczego, to czyni? Święty spokój, błogość, brak problemów zawieszony w próżni bez początku i końca – jak dobrze.
Kluczem są pytania, pragnienie oraz intencje poznania: chcę znaleźć, chciałbym zrozumieć, szukam odpowiedzi – w duszach takich ludzi rezonuję podniecenie dotyczące konkretnego zagadnienia. Inne duszę chętnie dzielą się informacjami, ale nie wszystkie znajdą się takie które poproszą o zapłatę lub inną przysługę? Zrozum i uświadom swojej duszy: Nie musi płacić za informacje i pomoc, ale będzie to trwało tak długo dopóki duszyczka nie posłucha serca. Dać sobie czas w poszukiwaniu prawdy jest ciężkim orzechem do zgryzienia. Już teraz, na wczoraj, jutro najpóźniej pojutrze – w świecie dusz czas nie istnieje, a w życiu codziennym liczy się szybkość z jaką asymilujemy i przetwarzamy informacje. Może czas zwolnić tryb życia i poszukać informacji w swoim wnętrzu? Jak szukać informacji? Usiądź wygodnie, zrelaksuj się i posłuchaj co podpowiada Ci wewnętrzny głos.
Ten Marcin, ten chłopak z wielką i ciężką tytą potrafili poradzić sobie ze swoimi problemami, karmą i innymi trudnościami. Co im pozostało – dalsza pracą nad sobą, duszą swoją i poszukiwaniem inspirujących pytań, nie tylko pierwszego września, ale każdego dnia. Czy to świeci słońce, czy pada deszcz – pytania nowe wkładamy do koszyczka, a po tygodniu wyciągamy, przeglądając czy czasem nasza dusza nie znalazła odpowiedzi. Ty sam znalazłeś odpowiedź w książce, artykule lub innym źródle wiedzy? Ty to Ty, dusza to Ty, Ty to dusza, współpracujcie, a osiągnięcie dawno zasypane szczyty, czy nazwano Cię Marcinem czy Nikodemem.
--
Więcej artykułów na stronie autora:
CentrumRozwoju.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
autorem artykułu jest Nikodem Marszałek
W tak słoneczny dzień jak dzisiaj (przynajmniej w Katowicach) chciałoby się jeszcze przejść plażą, pochodzić po górach czy zjechać na nartach w Alpach Szwajcarskich (kto w lato jeździ w Alpy?).
A tutaj kalendarz pokazuje kolejny dzień, zadzwonił budzik i zbieramy się do rozpoczynającego się nowego cyklu. Magiczny czas „pierwszy września”, dla mojej córki to dzień szczególny bo tak długo marzyła, aby chodzić do grupy cztero i pięciolatków. Tato, idę do „sarenek”, a kiedyś chodziłam do „misiów” – czy już jestem duża? Przed biurem robotnicy rozkopali młotami pneumatycznymi ulicę, dziwnie się patrząc na człowieka ubranego w różową koszulę. Czy mam im powiedzieć: „Pierwszy września, co planujecie? Czy nie czujecie różnicy? Miny ludzi nasuwają mi skojarzenie z porannego incydentu.
W przesympatycznej atmosferze przedszkola czteroletni chłopczyk, nowy jak widać w otoczeniu rówieśników krzyczał: „Ty głupia mama, głupia Ty” - zdanie nie poprawne gramatycznie - ale w świecie dusz było coś niepokojącego, dusza malca ściskała czakram sercowy matki. „Synku musisz tutaj zostać, mama idzie do pracy! Maluch jednak nie zrozumiał, wykorzystując stale znane sobie techniki manipulacyjne. Mamusia ponaglona czasem, powiedziała: „Jak wrócę to kupię jakiś fajny prezent, co?” Syn uśmiechnął się nieszczerze, a dusza puściła serce matki.
Pierwszy września kojarzy mi się wyłącznie ze zmianami i głodem poznawczym – tego dnia oczekiwałem jako młody chłopak aby ktoś zburzył mój światopogląd i dał całkiem nowy, lepszy, bardziej rzeczywisty. Przyznaje się na wstępie - czasem wybierałem fantazję i iluzję w miejsce prawdy i rzeczywistości. Ludzie od urodzenia przechodzą etapy: od przedszkola (rzadko do Opola), do szkoły, od szkoły do innej szkoły (zwanej często wyższą) – czy są równie głodni jak dzisiejsi debiutanci, z wielkimi „tytami”? Moja mama dzisiaj przyznała się do pewnego nieświadomego uczynku. Idąc na obchód pierwszoroczniaków miałem największą „tyte”. Niestety dla mnie, „tyta” była wypełniona kilogramami cukierków ,a godzinny marsz, apel i przemówienie pani dyrektor zostawił trwały ślad nie w psychice, a w rękach. Wracając z nowymi kolegami (chociaż większość znałem z placu zabaw) zobaczyłem coś dziwnego – co to jest takie białe w Twojej tycie? To wata żeby wypełnić spód, na górze mam parę cukierków – gdzie będę nosił takie ciężary. Gdybym wtedy wiedział, że ciężar i karmę nauczyciela będę spłacał przez całe lata szkolne – rzuciłbym tym wszystkim w kąt. Inne pytanie: Czy Ja jako człowiek z krwi i kości miałem wybór? Czy raczej było to konsekwencją wyboru mojej nieśmiertelnej duszy? Jesteś religijny czy ezoteryczny bez znaczenia – jesteś na etapie poszukiwania odpowiedzi na to pytanie.
Jak każdy młody obwiniałem, szukałem winnych, chciałem zmieniać systemy – tylko nie siebie. Ja jestem piękny, młody, mądry i zachwytu nad swoją osobą nie było końca. Będąc na seminarium właściciel kliniki powiedział: „Ty jesteś odpowiedzialny, a świat jest odzwierciedleniem Twoich myśli” – dzisiaj jako, że wyższa świadomość nam pozwala dodamy: „Ty jesteś odpowiedzialny, świat jest odzwierciedleniem Twoich myśli czyli konsekwencji z przeszłości – karmy”. Czy jeden człon w zdaniu zmienia coś w Tobie? Kreujemy, przyciągamy i tworzymy to nie ulega wątpliwości – ale nie przesadzajmy, bo za tym wszystkim ciągnie się nieuzdrowiona przeszłość jak: oszczerstwa, dane kopniaki, chciwość, kłamstwa, knucie przeciw bliźniemu.
Odpowiedz sobie na pytanie:
1. Czego nowego w tym roku się nauczyłem? Jeszcze raz, ile rzeczy nowych, niezgodnych z Twoim światopoglądem przyjąłeś i rozróżniłeś?
Moja eksploracja wiedzy zaczęła się od książek z dziedziny „rozwoju osobistego”, a gdzie skończyłem? Na psychologii czytając i szukając odpowiedzi na pytania i rozterki Junga czy Freuda. Nie interesowały mnie ich metody, a sposób opisywania widzianego świata oraz ile ten sławny człowiek zadał pytań. Ciągle słyszymy rady, dobrze, ok – dziękuje. Mam pytanie: Jakie było Twoje ostatnie pytanie na temat jakikolwiek? Pomińmy proszę politykę, o widzę iskierkę, przypomniałaś sobie – zadałeś pytanie odnośnie swojego dzisiejszego ubioru i kolacji? Umiarkowanie teraz się śmieje.
Dostałem od czytelnika z Australii informację: Świetna książka to „Odrodzenie Feniksa” i jako mieszkaniec Australii mam jedno „ale” odnoszące się do liczby mieszkańców mojego kraju. W książce zostały podane złe dane. Po krótkiej rozmowie dowiedziałem się o kilku swoich błędach, takich małych (dla mnie) pomyłkach. Było jedno dobre rozwiązanie, wystarczyło przy zamieszczaniu pewnych cyfr (danych geograficznych) zamieścić „źródło skąd dokładnie pochodzą informacje”. Inny czytelnik zauważył informacje dotyczące obrazów Van Gogha. Historyk powiedział: „Van Gogh sprzedał obraz”, a bliski znajomy malarz powiedział „Nie sprzedał, wszystko dawał za darmo bratu”. Coś praktycznie nic nie znaczącego dla mnie ma ogromny wydźwięk u innych. Tak samo jest z małymi dziećmi: „Marcin zostaw to” – Marcin zostawi i pobiegnie do czegoś innego. „Marcin zostaw to” – Marcin zostawi zabawkę i pójdzie do kąta płakać. Dwie osoby, to samo imię, a tak różnie reagujące na jedno i to samo zdanie.
Ostatnie lata spędziłem w długiej podróży z dala od zgiełku współczesnego „show biznesu”. Zadawałem pytania i poszukiwałem odpowiedzi. Spotkałem miłych i sympatycznych ludzi, a czasem złych i gnuśnych. Cóż wycieczka jak się okazuje cały czas trwa i nigdy nie będzie miała końca. Co najciekawsze nauczyłem się dużo, nie dzięki uśmiechom i klepaniu mnie po ramieniu: „Jaki Ty jesteś…”. A od ludzi mówiący: „To może być lepiej, to nie jest doskonałe, twoje słowo pisane jest na średnim poziomie, a wiedza całkiem przeciętna”. Wiesz, takie słowa na byka działają jak wzburzony szampan w czasie otwierania korka. Tylko, gdzie kierujesz pojawiający się strumień trunku?
Początki
Maluchy przedszkolne, pierwszoklasiści, osoby wkrótce zaczynające studia – za każdym razem przekraczają etap w swoim życiu zamykając stare i poznane. Nerwy, bolący brzuch, spocone ręce, drżący głos, ale dziwne podświadome podekscytowanie wytwarza energię do zburzenia starego schematu. Pojawia się głód poznania, nowej wiedzy, szerszego rozumienia. W wieku lat kilku rodzice czytają nam książeczki z obrazkami, a moja córka powiedziała wczoraj: „Jak będę starsza to sobie kupie swoje książki takie bez obrazków”. Po kilku tygodniach u pierwszoklasistów widać pierwsze przyjaźnie, lepsze i gorsze oceny, szybkość i trudność w opanowywaniu materiału. Jedne dzieci z trudem wytrzymują 45 minut lekcyjnych, a inne mogą godzinami jakby w stanie medytacyjnym przebywać w sali słuchając nauczyciela – skąd takie różnice?
Kolekcjonerzy
Znam paru „byków życia” krzyczą, wrzeszczą: „Dajcie mi problemy, gdzie są jakieś wyzwania”. Pracują całe dnie, przychodzą do domu zmęczeni i kładą się spać. Są liderami i przywódcami – ale nie pełnymi. Był buziak w policzek dziecka, pomoc w ogarnięciu mieszkania, a gdzie jedno pytanie (nie retoryczne) odnośnie życia, egzystencji, świata? Pierwsze zadanie:
1. Jeśli jesteś typem typowego filozofa szukającego sensu – zacznij skupiać się na sprawach biznesowo – towarzyskich. Czytaj gazety, rubryki, poprzebywaj z ludźmi o odmiennym światopoglądzie.
2. Żywiołowość, podejście „live is biznes” to Ty? – pytania dotyczące Twojej duszy, myśli, Wszechświata, Boga. Ile ich będzie tygodniowo?
Wiem, jesteś przywódcą i ekspertem w jednej dziedzinie – spróbuj połączyć ich kilka. Duże wyzwanie, wiele energii pójdzie na daremno? Tak Ci się tylko wydaję, Twój świat będzie tak duży jak Twoje działanie w jego poszerzaniu. Świat jest ogromny – faktycznie, ale jak wiele obejmujemy i rozumiemy (nie mam tu na myśli wzroku)?
Duszyczko na co mi takiego obrażalskiego „Marcina” stworzyłaś? Co Ja uczyniłem, że w przedszkolu obrażone to i w koncie przebywa, a w szkole podstawowej jąka się przy wywołaniu do tablicy. Jedno dziecko, a Tyle wyzwań z Jego wychowaniem. Kto przeczytał Lazareva ma już troszkę łatwiej w rozumieniu zależności pomiędzy wyborem a wolą. Dusza jak napisałem w innym artykule, inwestuje w ciało człowieka dla pewnego doświadczenia. Każdy ma lekcje, mamusia Marcina, tatuś, babcia, nauczyciel i koledzy. Marcin w pewnym momencie może się poddać i popełnić samobójstwo bo świat jest taki zły i niedobry, ale czy powinien? Kolejna mała część do łamigłówki zwanej życiem – samobójstwo jest rzeczą głupią, niepotrzebną, odbierającą szansę nauki. Nie ma ucieczki jest budowanie zrozumienia, nie ma problemów jest nauka konkretnego rodzaju myślenia. Próba, liczą się próby – a doskonałość przyjdzie z czasem. Jak, Ty się teraz poddajesz to nie mam pytań bo wrócisz, do podobnej matki, podobnego otoczenia, troszkę w innym języku będziesz gawędził, ale zawiłości i trudy życia będą identyczne jak nie mocniejsze – zastanów się mocno kochany, co planujesz? Zadaj sobie nowe pytanie: Jak sobie poradzić z moimi wyzwaniami? Pytanie: Kto może mi pomóc? - są niewłaściwe bo zmuszają do poszukiwań poza Tobą. Co z tego gdy odpowiem na Twoje pytania, rozwiąże problemy i pokaże metodę wyjścia, jak ominie Cię własna lekcja. Nie tłumacz się brakiem dyplomu, wglądu czy umiejętności – co podpowiada Ci serce?
Nieprzytomność
Innym sposobem jest ucieczka w nieprzytomność, narkotyki, alkohol. Mając na uwadze nieśmiertelność duszy, a prostotę ciała człowieka, ucieczka w nieprzytomne transy, narkotyczne jazdy, seksualne orgie – są gorsze od samego samobójstwa. Chrześcijanin powiedziałby „demony” jedzą Twoje ciała w takich grzesznych sytuacjach. I mają rację bo od jednej skrajności człowiek potrafi polecieć w drugą. Dlaczego, to czyni? Święty spokój, błogość, brak problemów zawieszony w próżni bez początku i końca – jak dobrze.
Kluczem są pytania, pragnienie oraz intencje poznania: chcę znaleźć, chciałbym zrozumieć, szukam odpowiedzi – w duszach takich ludzi rezonuję podniecenie dotyczące konkretnego zagadnienia. Inne duszę chętnie dzielą się informacjami, ale nie wszystkie znajdą się takie które poproszą o zapłatę lub inną przysługę? Zrozum i uświadom swojej duszy: Nie musi płacić za informacje i pomoc, ale będzie to trwało tak długo dopóki duszyczka nie posłucha serca. Dać sobie czas w poszukiwaniu prawdy jest ciężkim orzechem do zgryzienia. Już teraz, na wczoraj, jutro najpóźniej pojutrze – w świecie dusz czas nie istnieje, a w życiu codziennym liczy się szybkość z jaką asymilujemy i przetwarzamy informacje. Może czas zwolnić tryb życia i poszukać informacji w swoim wnętrzu? Jak szukać informacji? Usiądź wygodnie, zrelaksuj się i posłuchaj co podpowiada Ci wewnętrzny głos.
Ten Marcin, ten chłopak z wielką i ciężką tytą potrafili poradzić sobie ze swoimi problemami, karmą i innymi trudnościami. Co im pozostało – dalsza pracą nad sobą, duszą swoją i poszukiwaniem inspirujących pytań, nie tylko pierwszego września, ale każdego dnia. Czy to świeci słońce, czy pada deszcz – pytania nowe wkładamy do koszyczka, a po tygodniu wyciągamy, przeglądając czy czasem nasza dusza nie znalazła odpowiedzi. Ty sam znalazłeś odpowiedź w książce, artykule lub innym źródle wiedzy? Ty to Ty, dusza to Ty, Ty to dusza, współpracujcie, a osiągnięcie dawno zasypane szczyty, czy nazwano Cię Marcinem czy Nikodemem.
--
Więcej artykułów na stronie autora:
CentrumRozwoju.pl
Artykuł pochodzi z serwisu www.Artelis.pl
Nikodem Marszałek - książki & ebooki
21,70 zł
Nikodem MarszałekMotywacja bez granic Poznaj tajniki skutecznej motywacji. Odpowiednio zmowytowana osoba, może osiągnąć wszystko. Dowiedz się krok po kroku w jaki sposób możesz osiągnąć swoje cele i jak robią to ludzie sukcesu
24,90 zł
Nikodem MarszałekOdrodzenie Feniksa Poznaj sekrety zwykłych ludzi, którzy osiągają niezwykłe rezultaty i uwolnij śpiącego w Tobie olbrzyma. Tylko i wyłącznie dla tych, którzy dążą do sukcesu.
